pijany-złodziej-w-hipermarkecie

Pijana kalkulacja

pijany-złodziej-w-hipermarkeciePrzekalkulował jeden ze złodziei w olsztyńskim hipermarkecie, oj przekalkulował! Kamil K. (30 l.) kradł kosmetyki, skrupulatnie przy tym licząc, by ich wartość nie przekroczyła 420 zł. Chłopak wiedział co robi, bo … . W każdym razie sklep musi się liczyć ze skargą ze strony złodzieja!

4 czerwca, tuż przed godz. 15.00 w jednym z olsztyńskich hipermarketów złapano złodzieja. 30-letni Kamil K. nakradł do plecaka kremów, maszynek do golenia oraz perfum i zamierzał opuścić sklep, nie płacąc za towar.

Jednak sprytny plan się nie powiódł i mężczyzna wpadł najpierw w ręce pracownika ochrony, a później wezwanej przez niego policji. Wartość skradzionego towaru, pracownik sklepu wycenił dokładnie na 421,99 zł. To wyraźnie nie spodobało się sprawcy kradzieży, gdyż kalkulując zabierany towar wyliczył dokładnie, że jego wartość nie powinna przekraczać 420 zł.

Skąd takie dokładne wyliczenia? Kodeks karny  nazywa kradzież kradzieżą, jeśli wartość zagarniętego mienia przekroczy tę sumę; jeśli jest niższa – to nie nazywa się już jej przestępstwem, a jedynie wykroczeniem, więc w razie wpadki kary są niższe!

Być może błędy w rachunkach spowodowane były tym, że Kamil A. miał 1 promil alkoholu we krwi – a jak wiadomo alkohol nie służy przytomnemu myśleniu. Póki co, grozi mu do 5 lat więzienia. 30-latek jednak ma zamiar bronić swojego honoru i już zapowiedział złożenie oficjalnej skargi na sklep, w którym źle oznaczone ceny towarów przyczyniły się do zmiany kwalifikacji czynu, którego się dopuścił.

W przeszłości 30-latek był już wielokrotnie karany m.in. za rozbój, kradzież, jazdę pod wpływem alkoholu oraz niszczenie mienia.

(na podstawie informacji z KMP w Olsztynie)



There are 2 comments

Add yours
  1. ?noi

    Ciekawe w jakim hipermarkecie, kiedyś w Leclercu w olsztynie mnie sprawdzili, bo wydawało im się, że ukradłem skarpetki, masakra.


Comments are closed.

Free mockups