kolizja_pstrowskiego_pijany_wjechal_w_ogrodzenie

No, to mu się nie upiecze… totalna wpadka!

Przechodnie mogą mówić o szczęściu, ale wyjątkowego pecha miał Marcin L. (25 l.). Kierowca jadący ulicą Pstrowskiego (od strony Niepodległości w kierunku Sikorskiego) wypadł z łuku, przejechał wyspę dzielącą jezdnię i uderzył w betonowe ogrodzenie. Policja była na miejscu w niespełna minutę, bo… sprawca uderzył w ogrodzenie wokół policyjnych budynków.

Do zderzenia auta z ogrodzeniem doszło o godz. 3:20 nad ranem na ulicy Pstrowskiego. Samochodem kierował 25-letni Marcin L. Mężczyzna pędził od strony ul. Niepodległości w kierunku ul. Sikorskiego. Na łuku wypadł ze swojego pasa, przejechał wysepkę dzielącą jezdnie i wpadł na betonowe ogrodzenie.

Na miejscu błyskawicznie pojawili się policjanci – tempo było zrozumiałe, gdyż 25-latek nieopatrznie „obrał” sobie na miejsce zderzenia ogrodzenie budynków Policji.

Szybko się okazało, że wypadnięcie z drogi, to nie jedyne przewinienie L. – nie dość, że kierujący miał 1,5 promila alkoholu we krwi, to nie posiadał prawa jazdy i w dodatku przewoził papierosy bez polskiej akcyzy (28 paczek). 25-latek miesiąc temu ledwo wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za liczne przestępstwa – teraz na pewno tam wróci.

Kierowca usłyszał już zarzut spowodowania wypadku drogowego będąc pod wpływem alkoholu, jazdy bez prawa jazdy oraz posiadania papierosów bez polskiej akcyzy. Grozi mu do 4,5 lat więzienia.

Jedyne pocieszenie dla L., to fakt, że w kolizji nie odniósł żadnych obrażeń. Tyle szczęścia nie mieli jego kompani. Razem z 25-latkiem podróżowało dwóch pijanych pasażerów. Jeden z nich złamał obojczyk, drugi doznał licznych otarć.

(foto i info: KMP w Olsztynie)

 



Free mockups